Wypacykowany.

Wypacykowany pojawił się w biurze. Wyczesane włosy, marynarka, twarz 25latka. Wszedł, rozejrzał się, po czym dumnie oświadczył, iż jest dziś umówiony na rozmowę…

WYPACYKOWANY

Nikomu nic na ten temat nie było wiadomo, ale jeden z pracowników sięgnął po telefon, by zadzwonić do szefa.

– Bardzo mi przykro, ale szef nie może z panem teraz porozmawiać. Zastąpi go kolega. Zaraz po niego zadzwonię – oznajmił.

Po kilku nieudanych próbach połączenia poproszono Wypacykowanego, by usiadł i zaczekał kilka minut. Na tę wiadomość Wypacykowany zrobił wyraźnie niezadowoloną minę. W międzyczasie pracownik udał się do biur w innej części firmy, by „fizycznie” zlokalizować zastępczego rekrutera. Trwało to może piętnaście minut, ale po jego powrocie Wypacykowanego nie było już w firmie. Wyszedł bez słowa. Nikt nawet nie słyszał kiedy to się stało. Zniknął.

Widać z głowy spadła mu korona po piętnastu minutach czekania. Wszak spodziewał się pewnie jakiegoś bardziej królewskiego powitania. Zaszczycił swoją obecnością firmę, w której chciał pracować, a tam tak „parszywie” go potraktowano. Piętnaście minut. Może za bardzo wziął sobie do serca słowa, że szkoda marnować czasu? A może to jego duma, tudzież wybrzuszone ego nie pozwoliły mu znieść takiego „upokorzenia”?

Szczerze – nie wierzyłam własnym uszom, kiedy usłyszałam tą historię. Widywałam czasami ironiczne filmy video w Internecie na temat pokolenia Z, ale nie sądziłam, że niektóre jednostki pokolenia Y ewoluowały już tak bardzo w kierunku roszczeniowości, której ja nie znam. Czasami sobie myślę, że dobrze jest zapewnić dziecku wszystko, co najlepsze, by miało w życiu łatwiej niż ja miałam, by miało zapewniony start w przyszłość.

Z drugiej jednak strony wszystko, co dziś wiem wzięło się z przeróżnych doświadczeń związanych z tym, że po prostu często musiałam albo chciałam radzić sobie sama. Brałam całą odpowiedzialność za swoje decyzje od początków dorosłości, a nawet jeszcze wcześniej. Na rozmowach kwalifikacyjnych czasami czekałam pół godziny i nawet raz nie przeszło mi przez myśl, żeby wyjść. Nigdy nie pomyślałam, że jak skończę studia to będę już turbo wyuczona, bo tak naprawdę dopiero po studiach zaczęła się prawdziwa nauka i rozwój.

Może Wypacykowany jest jednym z niewielu, a może podobnych jemu jest więcej? I to zarówno wśród osobników płci męskiej jak i żeńskiej.

Pozdrawiam Wszystkich 🙂

Justyna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s