To nie jest takie proste!

„To nie takie proste” czytam dość często w komentarzach pod moimi wpisami. Z każdym z tych komentarzy się niestety zgadzam, ale też nachodzi mnie refleksja – dlaczego to nie jest proste? Jak to możliwe, że dziś, jako dorośli ludzie uczymy się życia na nowo?

TO NIE JEST PROSTE

 – A cemu? – pyta moja Iskierka, kiedy próbuje dociekać sedna sprawy. Pyta dotąd, aż uzyska jednoznaczną odpowiedź. Dla niej wszystko jest proste. Idzie spać i wstaje z niegasnącą radością życia. Jest pełna optymizmu i wiary, że świat jest dobry i ludzie są dobrzy.

Uważam, że pozytywnego nastawienia do życia nie musimy uczyć się z warsztatów czy książek. Powinniśmy uczyć się od dzieci, a najlepiej od swojego wewnętrznego dziecka, które przytłoczyliśmy mnogością codziennych, skomplikowanych spraw. Które to dziecko zapomniało, czym jest wiara we własne siły, upór w próbowaniu aż do skutku, śmiech całą buzią i korzystanie z życia każdego dnia najlepiej jak to możliwe.

Ale dorosłe życie to coś zupełnie innego. Nie ma tu miejsca na dziecięcą prostotę. – możecie powiedzieć.

A może właśnie jest miejsce! Może nawet powinno być. Może gdybyśmy tak szybko nie wyrastali z naszych dziecięcych marzeń i aspiracji życie byłoby prostsze dla wielu z nas… Może gdybyśmy tak szybko nie porzucali swojej dziecięcej wyobraźni łatwiej byłoby nam uwierzyć, że w życiu naprawdę wiele jest możliwe i wiele możemy osiągnąć będąc tym, kim właśnie jesteśmy… Może gdybyśmy nie nakładali na siebie kolejnych warstw „profesjonalizmu”, „powagi”, „kompetencji” szybciej stawalibyśmy się świetnymi specjalistami w swojej dziedzinie…

Człowiek nabywa nowych umiejętności poprzez próbowanie oraz poprzez doświadczanie. I to wcale nie jest proste. To może być nawet bolesne, nieprzyjemne albo trudne. To może się nie udawać. To może powodować rozczarowania. To może wymagać wysiłku. Aha… no i to może być absolutnie niedoskonałe, a nawet powinno być.

Nie wiem czy ktokolwiek kiedykolwiek stworzył coś doskonałego za pierwszym podejściem. Wątpię także, byśmy potrafili nauczyć się czegoś doskonale po jednej próbie. Tym, co często do nas nie dociera jest fakt, że wcale nie musimy ani stawać się doskonali ani robić wszystkiego idealnie. Wystarczy próbować, starać się, podejmować ryzyko i znowu próbować. Jeżeli nie próbujesz, stoisz w miejscu.

Przy okazji próby nie porównuj się z wynikami innych, nie doglądaj postępów sąsiada, nie bądź sam dla siebie surowym cenzorem. Daj sobie czas i przestrzeń, by osiągnąć zamierzone rezultaty.

I zobaczysz, wtedy będzie łatwiej 🙂

Pisząc tego bloga dzielę się z Tobą moimi doświadczeniami mojego zwyczajnego życia. I wiem, bardzo dobrze wiem, co czujesz, pisząc, że „to nie jest takie proste”. W moim życiu też nie wszystko było i jest proste. Wręcz przeciwnie. Też nie zawsze wiem co zrobić czy powiedzieć. Nie zawsze potrafię rozwiązać moje problemy. Nie raz podnosiłam kłody spod moich stóp. Tym, co sprawia, że moje życie staje się prostsze są tysiące przeróżnych prób w różnych obszarach. Niewiele z nich daje doskonałe rezultaty, ale każda z nich jest doskonałą lekcją.

Siły, by spróbować jeszcze raz Ci życzę,

Justyna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s