Związek jest procesem – o miłości, byciu razem, partnerstwie i małżeństwie.

Z moim mężem jesteśmy ze sobą od kilku lat. Małżeństwem jesteśmy dopiero od 1,5 roku. Długo rozważaliśmy czy w ogóle chcemy wziąć ślub czy może pozostać w związku partnerskim. Jednego oboje jesteśmy pewni – związek jest procesem.

Justyna i Rafał blog

Jest procesem, w którym dwoje ludzi żyje swoim życiem jednocześnie będąc ze sobą. Z biegiem czasu albo wraz z pojawieniem się dziecka tworzy się między dwojgiem ludzi strefa „wspólna”, za którą odpowiedzialność biorą obydwie strony. I wtedy jest jeszcze nieco trudniej. Potrzeba wypracowania modelu działania we wspólnej strefie, często potrzeba wypracowania nowego modelu komunikacji na płaszczyźnie rodzicielskiej.

Więź między dwojgiem ludzi zacieśnia się z biegiem czasu. Przynajmniej w naszym wypadku. Im dłużej ze sobą jesteśmy, tym bardziej nam zależy i tym bardziej chcemy kontynuować tę wspólną podróż.

Oczywiście nie uniknęliśmy kilku kryzysowych sytuacji, najczęściej gdy zmieniało się nasze życie albo każde z nas z osobna zmieniało się w wyniku indywidualnego rozwoju. Zdarzają nam się kłótnie, ale nie należymy do plemienia zatwardziałych serc, więc po powiedzeniu sobie paru zdań do słuchu zwykle szybko znajdujemy drogę do siebie. Nie ignorujemy wzajemnie swoich potrzeb, mówimy sobie o tym, co dla nas ważne.

Jeżeli czytałaś/czytałeś dużo o tym jak ważne jest partnerstwo w związku to powiem Ci, że w naszym wypadku partnerstwo dzieje się w wyniku nieustannej pracy obydwu stron nad chęcią budowania partnerskiej relacji. Czasami nam się udaje, a czasami nie. Poszukujemy rozwiązań dobrych dla nas oboje.

Staramy się doceniać każdy dzień ze sobą. Cieszyć się wspólnymi wieczorami, kiedy jest okazja. Rezerwujemy często dzień czy dwa tylko dla naszej rodziny – bez gości, bez odwiedzin, bez laptopów. Lubimy robić spontaniczne rzeczy ze sobą.

Pomagamy sobie nawzajem. Bywają okresy, że jedna ze stron pomaga baaaardzo dużo drugiej, ale za jakiś czas role się odwracają.

Każde z nas poświęciło się kilka razy dla dobra związku. Kiedy urodziła się Iskierka mój mąż został rok dłużej w pracy, z której chciał odejść, byśmy mieli stabilną sytuację. Kiedy rozważaliśmy założenie pasieki ja zrezygnowałam z Warszawy, by mój mąż mógł spróbować swoich sił w pszczelarstwie i przenieśliśmy się do małego miasteczka. To były duże poświęcenia, ale dziś nie jesteśmy z tego powodu poobijani – jesteśmy silniejsi, bo wiemy, że możemy na siebie liczyć.

Lubimy ze sobą rozmawiać, lubimy ze sobą spędzać czas. Nasz związek opieramy na dawaniu, zamiast oczekiwania. Choć oczywiście po drodze zaliczamy zarówno wzloty jak i upadki we wzajemnej wymianie. Nie dążymy do doskonałości, dążymy do akceptacji siebie nawzajem, by było nam po prostu ze sobą dobrze, by nie zamieniać naszego małżeństwa w pole walki. Bycie ze sobą opieramy na tym, że po prostu chcemy ze sobą być.

Uczymy się ze sobą komunikować. Uczymy się rozwiązywać konflikty. Uczymy się być ze sobą w zmieniających się okolicznościach. Uczymy się rozumieć siebie. Uczymy się dawać sobie wsparcie. Stale.

Nie traktujemy dnia naszego ślubu, jako tego, który uczynił z nas małżeństwo, bo wciąż małżeństwem się stajemy, coraz bardziej, co dzień.

Podstawą naszej relacji jest przyjaźń. To z niej narodziła się miłość, a uczucie którym darzymy siebie dziś rozwija się razem z nami od tych kilku lat i wciąż się zmienia i wciąż wzmacnia, bo dbamy o to najlepiej jak potrafimy.

Wiążąc się z mężem nie oczekiwałam niczego od naszej relacji, a już na pewno nie oczekiwałam, że uzupełni moje niedobory miłości, uwagi czy akceptacji. Zanim związałam się z nim wybudowałam w sobie poczucie, że sama dla siebie jestem pełna miłości, wsparcia i zaufania, oraz że mam tego wszystkiego wystarczająco dużo, by się z kimś podzielić. Mój mąż podzielił się ze mną swoimi bogactwami i okazało się, że oboje staliśmy się dzięki temu silniejsi.

Nie wiem jaka przyszłość przed nami, nie wiem czy będziemy ze sobą za 20 lat. Kto to może wiedzieć? Wiem za to, że dziś mogę zadbać o moją relację z mężem najlepiej jak potrafię, tak abyśmy położyli się szczęśliwi razem spać. Po prostu.

Wspaniałej miłości Ci życzę,

Justyna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s